Jak to jest być skrybą? Dobrze? Jeszcze jak!
Mało kto pewnie w to uwierzy, ale pierwszoklasistom z Wiązowa, po warsztatach w „skryptorium”, po obejściu zamkowych sal, piwnic i ogrodu, po tych dwóch intensywnych godzinach spędzonych z panią kustosz Małgorzatą Młynarską na zabawie z historią, było mało i woleli zostać jeszcze dłużej, w świecie starodruków, pergaminów, inkaustów i gęsich piór skrzypiących po papierze czerpanym, niż iść do jednego z sieciowych fast foodów, którą to wizją ich kuszono! Zaprawdę taki cud się wczoraj wydarzył na Zamku Piatów Śląskich w Brzegu! A szkoła w Wiązowie, skąd przyjechali do nas współsprawcy tego cudu, nosi imię Piastów Śląskich! Proszę bardzo!
Powodzenie!
Niepowodzenie!