Czy coś zostało nam z feudalizmu w strukturze współczesnego społeczeństwa? Jakieś relikty? Jakieś przyobleczone w nowe formy stare przekonania, przesądy, potrzeby? Czy jest możliwe, że w odległej przeszłości klasyczny feudalizm odrodzi się, i to w wymiarze galaktycznym, jak w powieściowej i filmowej „Diunie”? I będzie cesarz, jako główny senior, i poddani mu wasalni książęta, a ci książęta, jak Atrydzi, będą mieli swoich wasali oraz swoje dwory, które jako żywo będą przypominały dwory średniowieczne czy renesansowe? Czy raczej między bajki należy to włożyć?
Póki co, mały „dworek” książęcy zaimprowizowany został wczoraj na Zamku Piastów Śląskich w Brzegu przez dzieci ze szkoły podstawowej w Nysie i mistrzynię ceremonii owej reaktywacji, panią kustosz Barbarę Fomicz. Wcielenie w rozmaite role, odzwierciedlające po części strukturę feudalnego świata: księcia, księżnej, marszałka dworu, kanclerza, podskarbiego, podczaszego, ochmistrza bądź ochmistrzyni, biskupa, rycerza, giermka, dworzanina, damy dworu, kronikarza, trubadura i tak dalej, zostało poprzedzone odpowiednimi przygotowaniami, na które złożyło się zwiedzanie naszego pięknego książęcego zamku i narracja poświęcona jego funkcjonowaniu i strukturze książęcego dworu, który był niczym sprawnie działające przedsiębiorstwo, następnie quiz sprawdzający zdobytą wiedzę, po czym coś na kształt castingu, bowiem w każdej dziedzinie, również grze i zabawie, najważniejsze jest, aby właściwy człowiek znajdował się na właściwym miejscu. A na koniec nadworny fotograf zrobił wszystkim uczestnikom tej lekcji z elementami dramy wspólne zdjęcie przy ostatniej piastowskiej rodzinie książęcej: Ludwice, Christianie, Jerzym IV Wilhelmie, ostatnim męskim potomku Piasta, i Karolinie.
Powodzenie!
Niepowodzenie!